sobota, 14 marca 2026

Szydełkowa torba

 To w sumie była moja pierwsza, dobra druga, torba robiona na szydełku. Pierwsza była taka sama, tylko dużo większa. Kupiłam wtedy włóczkę, 3mm makramową i się okazało, że torba wyszła ogromna i ważyła około 2kg. Nie była zbyt użytkowa, dlatego kupiłam 2mm włóczkę. To okazało się strzałem w dziesiątkę. Wyszła niezbyt sztywna, dlatego wykorzystałam krochmal w sprayu i z wykorzystaniem żelazka usztywniłam torbę w miarę możliwości. Wzór jest dosyć prosty i dla własnych potrzeb zdarzyło mi się zmodyfikować wzór. Aby uzyskać cieńszą rączkę lub trochę mniejszą torbę. Wykorzystany wzór Link. W niektórych miejscach wzoru miałam parę wątpliwości, ale ogólnie nie ma tu niczego skomplikowanego, tylko trzeba chwilę poświęcić aby to rozkminić. 

sobota, 14 lutego 2026

Czapka na drutach ze wzorem amerykańskiego parku narodowego

 Ostatnio nieudane projekty czapek(tzn za małe praktycznie wszystkie wyszły) potrzeba mi było jakiegoś odświeżenia. Dawno temu chciałam spróbować czegoś kolorowego. Już teraz mogę powiedzieć, że ta próba była raczej nieudana. Nie wiedziałam jak prowadzić włóczkę, więc dosyć często ucinałam ją w tracie i na koniec tylko związywałam luźne kawałki ze sobą. Nie był to dobry pomysł. Jednak ostatecznie wzór wyszedł bardzo fajnie. Zdecydowanie jestem zadowolona. Ale w środku wygląda po prostu źle, co pokazałam na drugim zdjęciu. 

środa, 24 grudnia 2025

Ciepły polar

Cześć wszystkim w ten grudnowy dzień, dla niektórych wyjątkowy. Dzisiaj przychodzę do was z krótkiego sprawozdania z szycia polaru. Jestem mega zmarzluchem, dlatego chciałam aby ten polar był bardzo ciepły. Z zewnątrz mamy takiego baranka a wewnątrz klasyczny polar brązowy. Niestety brak tu naturalnego składu, co chciałabym poprawić następnym razem. Z tego powodu izoluje idealnie, ale nie oddycha, jak to sztuczny materiał. Wykorzystany przeze mnie wykrój pochodzi z wardrobebyme.com. Ogólnie wykrój był okej, polecam. Choć chyba ostatecznie wykończenie rękawów i samego dołu bluzy zrobiłam ostatecznie inaczej niż podane opcje. W wykroju także nie było opcji dla podwójnego materiału, to moja modyfikacja aby było cieplej.

piątek, 16 maja 2025

Jak zabezpieczyć książkę podczas podróży?

Etui coraz więcej, ale nie robię tego na siłę. Serio. Jak to mówią potrzeba matką wynalazków. Jednak nie do końca był to wynalazek, ale potrzeba zachęciła mnie do działania. Zrobiłam mały reaserch wcześniej, żeby zobaczyć co jest na rynku i co najbardziej mi pasuje. Ostatecznie jeden model najbardziej mi się spodobał. Nie odwzorowałam go w stu procentach, ale nie o to chodziło. Wymierzyłam książkę, i zaczęłam szyć. Trochę mi zeszło, było sporo prucia, ale jak to zwykle bywa udało się. 

piątek, 11 kwietnia 2025

Zółty komplet z mocnym zapięciem

Idziemy dalej z nadrabianiem postów. Tym razem komplet na zamówienie dla znajomej. Smycz o szerokości taśmy 20mm, tylko karabińczyk i rączka, bardzo prosty model. Do tego obroża regulowana na klamrę. Ale nie byle jaką, z zapięciem typu Cobra®. Bardzo mocne i wytrzymałe, bardzo też podniosło cenę całego kompletu. Mam jeszcze mały zapas tego typu klamr o szerokości 25mm oraz 40mm, więc na pewno się jeszcze jakieś pojawią.

piątek, 14 marca 2025

Nowe maszyny

 Post z dużym opóźnieniem, ale wreszcie jest. Zaczęłam go pisać już dawno temu, wtedy gdy zaopatrzyłam się w nową maszynę do szycia. Z czasem też w kolejną, która była od zawsze moim marzeń, mowa o owerloku. Kolejnym etapem, ale to już świeższa sprawa, była sprzedaż Singera, czyli mojej drugiej maszyny. Towarzyszyła mi bardzo długo i jak najbardziej mogę ja polecić. Całkiem nieźle radziła sobie z większością wyzwań. Ja jednak prawie cały czas używałam przemysłowej i pomimo fajnej funkcji obszywania dziurek, zdecydowałam się na sprzedaż. Przejdźmy więc do samego opisu.

piątek, 14 lutego 2025

Czerwona smycz z aluminiowym zapięciem

 Dzisiejsza smycz robiona była na specjalne zamówienie z instagrama. Jest w sumie sporo sposobów na smycz, ta akurat przepinana z dwoma karabińczykami, które mają swoją drogą bardzo fajne zapięcie. Nie tylko ładne, ale i wytrzymałe, przynajmniej tak zapewnia producent. Materiał to taśma nośna o grubości 1,35 cm złożona z dwóch takich kawałków, czyli sumarycznie mamy dwa razy taką grubość. Jeśli chodzi o przepięcia to zrobione są z dodatkowych kawałków taśmy. Choć w sumie można było zrobić to łatwiej, bo przy złożeniu można półkola, czy kółka(zależnie od tego co używamy, ja preferuje pół kółka w takiej sytuacji) można po prostu od razu dodać pomiędzy dwa kawałki. Wtedy też smycz byłaby takiej samej grubości. Czemu wybrałam akurat ten sposób, sama nie jestem pewna. 

piątek, 10 stycznia 2025

Szczeniaczkowa wyprawka

Teraz będę nadrabiać to co powinno pojawić się tu dawno temu. Był moment, że w rodzinie pojawiły się szczeniaczki. Robiliśmy zakłady nawet, obstawiając ile ich będzie. Powiedziałam wtedy 8 i wygrałam. To całkiem sporo. Były takie uroczo. Mówię w czasie przeszłym, bo wszystkie są już w nowych domach. Ja teraz mogę miło wspominać te czarne kuleczki. Na pierwsze spacery uszyłam komplety dla tych maluchów. To pomarańczowe, wręcz neonowe obróżki, i do tego smycze w tym samym kolorze. Niestety karabińczyka nie miałam w kolorze czarnym, ale wtedy to była szybka akcja więc wykorzystałam to co było. Poniżej możecie zobaczyć efekty.

wtorek, 24 grudnia 2024

Święta, święta

Dla tych którzy obchodzą życzę Wesołych świąt oraz dużo miejsca na świąteczny serniczek i inne pyszności. U mnie ostatnie jeszcze pierniczkowe blachy wyszły z piekarnika, na serniczek też przyszedł czas. Dla tych którzy byli tu dłużej, lub znają poprzednie posty wiedzą, że zdarzało mi się dosyć często robić szyciowe prezenty, podobnie w tym roku. Po świętach pewnie dowiecie się więcej. Tym czasem zostawiam Was z pierniczkowym contentem i do zobaczenia w nowym roku.

piątek, 20 grudnia 2024

Powrót... i etui na laptopa

 Hej, cześć wszystkim. Jeśli ktoś chciałby wiedzieć co u mnie, to odpowiem, że inaczej, nie po staremu. Nie przestałam szyć ani robić zdjęć, jednak trzeba przyznać, że poświęcam na to dużo mniej czasu niż kiedyś. Trochę się pozmieniało, w sumie nie jakoś dużo. Tylko trochę. 

sobota, 10 września 2022

Szklarska Poręba

 Trzydniowy wyjazd w góry. Wakacyjny wspomnę, w tym roku zaszalałam z wyjazdami i jeszcze wakacje się nie skończyły, a już planuję kolejne wyjazdy. Jeszcze nie udało mi się stworzyć fajnego systemu planowania, ale będę próbować. Jednego dnia udało się przejść około 25 km, co jest dla mnie rekordem. Wyjazd miał na celu zmęczenie mnie i zrobienie kilku fajnych zdjęć, których efekty możecie oglądać poniżej. Zdecydowanie najwięcej robiłam zdjęć ścieżek.

czwartek, 1 września 2022

Szycie kompletów smycz + obroża

 W grudniu miałam okazję uszyć całkiem sporo kompletów, które zawierały smycz i obrożę. Szyjąć nagrałam także parę filmików. Na pierwszym zdjęciu smycz gumowana, karabinki i taśmę kupiłam na pethardware. Sama taśma była dosyć problematyczna, bo domową maszyną nie można było jej przeszyć. Tylko przemysłowa i to jeszcze z użyciem grubych i ostrych igieł, grubych nici, oleju silikonowego do nici i teflonowej stopki. Spore przygotowania, a to wszystko po to aby maszyna przeszła przez taśmę łatwo i bezproblemowo.

poniedziałek, 29 sierpnia 2022

O planach na przyszłość

 Zawsze gdy czytałam tego typu posty lub oglądałam filmy robiło mi się smutno, zastanawiałam się dlaczego, co takiego się stało, skąd się to bierze. Teraz już wiem co i jak. Wiem, zabrzmiało groźnie. Jeśli chodzi o tytuł to mam na myśli nie tylko plany na przyszłość bloga ale także moją.

sobota, 16 kwietnia 2022

Dawno nie było psa

 Właśnie, dawno nie było tu żadnego psa. Pora przerwać ten zastój psich zdjęć. Roy niczego nie zapomniał. Wszystkie sztuczki są wyćwiczone, więc można robić fotki. W sumie to mało na nich sztuczek. Najczęściej sprawdza się siad, leżeć i zostań. I oczywiście proszenie, czy w jego przypadku smutas, bo w sumie resztę umie, ale jak stoję obok niego, a nie kilka metrów dalej z aparatem, więc to staram się z nim ćwiczyć.

sobota, 19 marca 2022

Porównanie narzędzi do pisania

Witam Was po przerwie, podczas której przygotowywałam się do egzaminu dyplomowego, pisałam pracę i ostatecznie zdawałam ten egzamin. Obyło się bez problemów i zdobyłam swój pierwszy tytuł. Teraz wracam, choć nie wiem czy można to nazwać powrotem bo pracy na drugim stopniu na studiach przybyło i będę mieć znów mniej czasu niż się spodziewałam. Natomiast postaram sie dodawać minimum jedn post w miesiąca. 

W dzisiejszym poście przychodzę do was z zestawieniem aplikacji i stron gdzie można robić notatki, czy po prostu pisać. Jest tego mnóstwo, często nie wiemy co wybrać. Dlatego powstał ten post.

GoodNotes:

Zalety:

  • Można mieć go zawsze ze sobą
  • Zastępuje mnóstwo zeszytów, czyli mnie dźwigamy ze sobą
  • Jeśli robimy notatki na studiach to można rysować bezpośrednio na udostępnionych przez prowadzącego materiałach
  • Ochrona środowiska, bo nie marnujemy papieru
  • Można edytować w kilka osób

Wady:

  • Trzeba za niego zapłącić, ale w stu procentach warto
  • Dostępność tylko dla apple

Onenote

Zalety:

  • Duża swoboda, bo może pisać w różnych miejscach
  • Można pisać za pomocą rysika lub klawiatury
  • Możliwość edytowania w kilka osób
  • Może czytać nam napisany tekst
  • Ma możliwość przycinania robionych zdjęć
  • Dostępność na każdym urządzeniu
  • Za darmo
  • Możliwość tworzenia wielu zeszytów
  • Dużo opcji tagowania tekstu

Wady:

  • Zdarza się, że tekst pisany nachodzi na ten drukowany, jeśli edytuje się w kilka osób
  • Jeśli nieprawidłowo będziemy umieszczać boxy z tekstem to przy eksporcie do pdf otrzymamy dziwny układ na kartce

sobota, 26 lutego 2022

Etui na kupoworki

 Na YT pojawiła się prośba o zrobienie tutorialu na etui na kupoworki. Dlatego też powstało kilka modeli, ostatecznie zostałam przy jednym najbardziej uniwersalnym, ale pokażę Wam też inne, być może w przyszłości pojawi się też tutorial z kolejnymi.

sobota, 18 grudnia 2021

Wesołych świąt

 Cześć wszystkim. Jak tam przed świętami. Prezenty już kupione, czy czekacie do ostatniej chwili, jak ja w tym roku. Musze przyznać, że ilość kupionych, łamane na zrobionych prezentów jest całkiem spora. Zaszalałam w tym roku, ale też zabrałam się za wszystko dosyć późno, a to wszystko przez ostatni semestr na studiach pierwszego stopnia. Choć może po prostu, listopad tak szybko się skończył i nawet nie zauważyłam, że grudzień już zapukał do drzwi. W każdym razie zostało już niewiele do ogarnięcia i z pewnością zdążę przez 24 grudnia, przynajmniej będę się bardzo starać. Dalsza część wpisu to będą moje przemyślenia na temat kończącego się roku oraz plany i pomysły na następny.

sobota, 4 grudnia 2021

Pisanie bloga i nie tylko!

Jeszcze długo przed blogiem zaczęłam pisać. Wymyślanie różnych historii i opowieści, patrzenie jak bohaterowie się zmieniają, jak walczą ze złem to właśnie uwielbiam. Zaczęło się od przeczytania pierwszej książki o rzeczach nadnaturalnych i to właśnie w tym klimacie zostałam. Tą pierwszą książką było Szeptem. Napisana w sposób, który mnie całkowicie zachwycił, a świat w niej opisany zachwycił. Wciąż staram się poświęcać czas na pisanie i wymyślanie czegoś nowego. Dzięki temu mogę znaleźć się w innym miejscu, poznać nowych bohaterów i razem z nimi rozwiązywać problemy.

sobota, 20 listopada 2021

Poprawiona saszetka

 Rozpoczęcie stażu w Mam psa. I co teraz? otworzyło dla mnie wiele dróg. Poznałam mnóstwo świetnych ludzi i przede wszystkim znających się na psach. Zobaczyłam jak powinno zaczynać się prace z psem, co jest najważniejsze i jakie są fundamenty. Mogłam brać udział w webinarach i Łorkszopach i powiększać swoją wiedzę, ale nie o tym będzie dzisiejszy post, natomiast jest z tym związane. Potrzebowałam saszetki, właściwie to nie tylko ja, bo ostatecznie moje wyroby trafiły do więcej niż jednej osoby.